środa, 15 lipca 2009

Pora ożywić to miejsce

Tak, tak, założyć bloga - to dosłownie moment. Gorzej potem wtrybić się w systematyczne pisanie. Jak byłam mlodsza, szło mi trochę lepiej. Albo może byłam bardziej extrawertyczna. Albo może moje zycie wydawało mi się bardziej warte wzmianki. Teraz prowadzac "nidny" zywot matki, którego urozmaiceniem jest kolor kupy, mam wrażenie, że pisanie o swojej codzienności mogoby nie wzbudzić zainteresowania.
Ale wczoraj rutyna została przerwana - przydarzyło się kino i spotkanie z Kimś Bardzo Specjalnym:)
Obejrzałyśmy "Coco" i zrobiłyśmy napad na Oysho. Czy 30letnie kobiety nadal moga nosić koszulki ze Snoopym i Hello Kitty. Muszą:)
Wieczór bardzo fajny, choć jakoś nie wpłynął na mój humor. Meczy mnie jakiś dołek.

PS.Tony siedzi mi własnie na kolanach i smieje się widząc "robaczki" pojawiające się na ekranie.