Ale wczoraj rutyna została przerwana - przydarzyło się kino i spotkanie z Kimś Bardzo Specjalnym:)
Obejrzałyśmy "Coco" i zrobiłyśmy napad na Oysho. Czy 30letnie kobiety nadal moga nosić koszulki ze Snoopym i Hello Kitty. Muszą:)
Wieczór bardzo fajny, choć jakoś nie wpłynął na mój humor. Meczy mnie jakiś dołek.
PS.Tony siedzi mi własnie na kolanach i smieje się widząc "robaczki" pojawiające się na ekranie.